Minął umowy rok pozycjonowania tego bloga o marketingu. Piekielnie szybko mi ten czas zleciał, ale przy dobrej zabawie tak to już jest. Jak wyglądają pozycje w wyszukiwarce Google po roku? Jaki ruch jest z wyników organicznych? Jakie są porażki i sukcesy? Ile wyniósł zwrot z tej inwestycji? I najważniejsze pytanie – Co dalej z tym case study?

Tak naprawdę to pozycjonowanie było wykonywane przez 11 miesięcy 🙂 Odpadł mi miesiąc, kiedy to wraz z zespołem ogarnialiśmy modernizację wizualną i strukturalną bloga. No ale czas przez to nie stanął w miejscu. Minął rok, więc pora sprawdzić czy pozycjonowanie bloga się opłaciło. Zacznę od przypomnienia istotnych informacji:

Budżet? Niewielki. Domena? Świeżutka jak kajzerki o 6:00 rano w piekarni. Roczny cel? Niewygórowany. Zobaczmy co dało mi pozycjonowanie bloga, zaczynając od słów kluczowych na które blog jest aktualnie widoczny.

Widoczność bloga w Google

Dla wielu stron nie był to łatwy rok. Cztery aktualizacje algorytmu Google w okresie czerwiec-lipiec 2021 mogły mocno zabujać stronami. Moim blogiem też trochę bujnęło, ale aktualnie jest rekordowa widoczność (przypominam, że budżet na pozycjonowanie bloga wynosił tylko 1348 zł netto miesięcznie):

Widoczność bloga po roku pozycjonowania
Widoczność według SENUTO

Nie będę zamieszczał wszystkich słów kluczowych, bo wyszedłby bardzo długi artykuł. Nie wszystkie mają też dla mnie wartość wizerunkową czy sprzedażową. Ograniczę się do przykładowych 20 słów kluczowych, na których jestem w TOP 50.

Słowo kluczowePozycja w Google
Agencja marketingowa Warszawa3
Reklama produktu6
Nazwa firmy5
Reklamowanie firmy4
Wzrost sprzedaży2
Reklama dla firmy1
Grupa docelowa7
Tania reklama w internecie1
Cele marketingu8
Konsultacje marketingowe2
Agencje marketingowe Warszawa7
Skuteczna reklama8
Zwiększyć sprzedaż4
Lejek sprzedażowy22
Marketing relacji13
Rozreklamowanie firmy1
Jak pozyskać klienta10
Pozycjonowanie stron w Google37
Facebook reklama42
Usługi marketingowe45
Pozycjonowanie Warszawa43
* Pozycje sprawdzanie 06.10.202 pod kątem wyszukiwarki Google.pl

Na trudnych słowach kluczowych się zbytnio nie koncentrowałem, bo…nie było na to po prostu kasy. Uderzałem delikatnie we wszystko co miało niską lub średnią trudność wbicia na wyższe pozycje.

Jasne, że chciałbym być widoczny na tworzenie stron www, pozycjonowanie w Google czy Reklama na Facebooku w TOP 10. Wtedy byłaby lawina zapytań od potencjalnych klientów, ale trzeba mierzyć siły na zamiary.

Jak na pierwszy rok pozycjonowania bloga, to wyniki w pełni mnie zadowalają. Prześcignąłem w ilości słów kluczowych w TOP 10 wiele blogów o marketingu, które od kilku/kilkunastu lat są widoczne w internecie 🙂 . Zobaczmy jak wygląda ruch z wyników organicznych dzięki takiej widoczności.

Ruch z wyników organicznych

Im więcej słów kluczowych na wysokich pozycjach, tym większy ruch z wyników organicznych – logiczna zależność. Pomiędzy 15 października a 15 listopada 2020 roku (pierwszy miesiąc pozycjonowania bloga), było 25 wejść z wyników organicznych.

Szału nie było, ale tak właśnie działa pozycjonowanie. Potrzeba czasu żeby się rozpędziło. Po roku bardzo delikatnego pozycjonowania bloga za 1348 zł netto miesięcznie, tak wygląda ruch.

ruch na blogu 12 miesiecy pozycjonowania

Względem pierwszego miesiąca ruch organiczny jest 31,9 razy większy. Mnie to wcale nie dziwi, bo to coś zupełnie normalnego. Jednym z efektów dobrze wykonywanego pozycjonowania jest wzrost ruchu z wyników organicznych, ale to nie jest wcale istotne.

Październik nie był rekordowym miesiącem jeśli chodzi o ruch organiczny. Pewnie zastanawia Cię tak wysoki ruch bezpośredni? To materiał na inny case study, ale w skrócie: Warto być aktywnym na forach tematycznych 🙂 .

Szczerze? Nie miało dla mnie totalnie żadnego znaczenia wzrost ruchu z wyników organicznych. To co się dla mnie – i powinno dla Ciebie – liczyć, to ruch generujący bezpośrednio/pośrednio sprzedaż. To sprowadza nas do porażek i sukcesów, które udało się dzięki pozycjonowaniu bloga przez rok osiągnąć.

Czego nie udało się osiągnąć?

Co udało się osiągnąć?

Jestem mega zadowolony z osiągnięć jak na budżet pozycjonowania bloga. No ale o zadowoleniu świadczy to, co najważniejsze w biznesie czyli pieniądze 🙂 . Zobaczmy czy pozycjonowanie przyniosło zwrot z inwestycji.

Zwrot z inwestycji w pozycjonowanie bloga

Pieniądze są najważniejszym miernikiem skuteczności działań marketingowych. Sprzedaż wzrasta? To znaczy, że działa! Nie ma sprzedaży? Coś jest nie tak i trzeba zmienić strategię. Po to płaci się za pozycjonowanie, stronę internetową, reklamy sponsorowane, itd. aby przyniosło to bezpośredni/pośredni wzrost sprzedaży – Proste!

Zakładając że nic by się nie zmieniło (liczba klientów, budżety na działania marketingowe i budżet na pozycjonowanie bloga), to minimalny miesięczny zwrot z inwestycji w pozycjonowanie (ROAS) wynosi 1140%.

Przychód to oczywiście nie dochód. Taki minimalny dochód z pozycjonowania bloga wynosi 4300 zł netto miesięcznie (ROI 71,6%) – już nie wygląda tak spektakularnie, ale nie ma co czarować, że cały przychód zostaje u mnie w kieszeni, bo to nie prawda.

Gdyby na pozycjonowanie bloga szedł większy budżet, to liczba pozyskiwanych klientów byłaby pewnie większa, ale i tak nie mogę narzekać. Do tego dochodzą klienci z poleceń i z innych działań marketingowych. Muszę mierzyć swoje siły na zamiary, czyli liczba pozyskiwanych klientów musi odpowiadać mocom przerobowym.

Co dalej z pozycjonowaniem bloga?

Oczywiście dalej będę pozycjonować bloga. Powoli, ale to baaaaardzo powoli będę szedł w kierunku trudniejszych fraz. W tym momencie delikatnie walczę o pozycjonowanie Warszawa. Przez kolejny rok budżet nie będzie większy niż 1366 zł netto miesięcznie + mnóstwo mojego czasu na pisanie artykułów i inne działania.

Jak widzisz, pozycjonowanie działa i potrafi wygenerować zyski. Gdybym działał z większym budżetem to efekty byłyby jeszcze lepsze. Pora pokazać skuteczność innych działań marketingowych. W listopadzie 2021 wdrażam reklamy Facebook ADS, a w styczniu 2022 roku reklamy Google ADS – oczywiście wszystko zostanie opisane w case studies przed rozpoczęciem działań marketingowych.

Może jak minie kolejny rok, pokażę jak wygląda ruch na blogu i widoczność w Google 🙂 Nie wykluczam tego, ale też nie mogę obiecać. Zachęcam Cię do sprawdzenia moich innych case studies live, gdzie możesz przekonać się że nie tylko w pozycjonowaniu jestem kocurem marketingu.

Cel pozycjonowania w drugim roku

Liczba pozyskiwanych klientów, ruch czy przychody, nie są celem w drugim roku pozycjonowania bloga. To i tak będzie wzrastać, ale nie będę tego analizować. Aktualnie problemem nie jest pozyskiwanie klientów, tylko doszlifowanie automatyzacji i procesów.

Zresztą wkrótce odpalam sklep internetowy i tam też pokażę efektywność pozycjonowania od zera do osiągnięcia – lub nie – zwrotu z inwestycji.