Minął umowy rok pozycjonowania tego bloga o marketingu. Piekielnie szybko mi ten czas zleciał, ale przy dobrej zabawie tak to już jest. Jak wyglądają pozycje w wyszukiwarce Google po roku? Jaki ruch jest z wyników organicznych? Jakie są porażki i sukcesy? Ile wyniósł zwrot z tej inwestycji? I najważniejsze pytanie – Co dalej z tym case study?
Tak naprawdę to pozycjonowanie było wykonywane przez 11 miesięcy 🙂 Odpadł mi miesiąc, kiedy to wraz z zespołem ogarnialiśmy modernizację wizualną i strukturalną bloga. No ale czas przez to nie stanął w miejscu. Minął rok, więc pora sprawdzić czy pozycjonowanie bloga się opłaciło. Zacznę od przypomnienia istotnych informacji:
- Miesięczny budżet na pozycjonowanie: 1348 zł netto + mój czas pracy. Dużo się schodzi na pisaniu artykułów, analizie słów kluczowych, wyszukiwaniu miejsc pod linki zewnętrzne itd. Nie liczę tutaj wartości swojego czasu, bo świetnie się bawię przy własnych projektach i traktuję to jako rozrywkę.
- Historia domeny Lembicz.pl: Domenę zarejestrowałem 1.10.2020 roku, ale miałem już przygotowane 18 artykułów o marketingu. Nim została odpalona strona to pisałem „do szuflady”. 15 października 2020 roku odblokowałem roboty Google i zaczęła się zabawa.
- Roczny cel: Chciałem pozyskać 3 klientów na dowolne usługi marketingowe 🙂 Mało ambitnie, ale w branży marketingowej konkurencja jest potworna. Pozycjonowanie wymaga czasu i moją wadą/zaletą jest zaniżanie realnych do osiągnięcia celów.
Budżet? Niewielki. Domena? Świeżutka jak kajzerki o 6:00 rano w piekarni. Roczny cel? Niewygórowany. Zobaczmy co dało mi pozycjonowanie bloga, zaczynając od słów kluczowych na które blog jest aktualnie widoczny.
Widoczność bloga w Google
Dla wielu stron nie był to łatwy rok. Cztery aktualizacje algorytmu Google w okresie czerwiec-lipiec 2021 mogły mocno zabujać stronami. Moim blogiem też trochę bujnęło, ale aktualnie jest rekordowa widoczność (przypominam, że budżet na pozycjonowanie bloga wynosił tylko 1348 zł netto miesięcznie):

Nie będę zamieszczał wszystkich słów kluczowych, bo wyszedłby bardzo długi artykuł. Nie wszystkie mają też dla mnie wartość wizerunkową czy sprzedażową. Ograniczę się do przykładowych 20 słów kluczowych, na których jestem w TOP 50.
| Słowo kluczowe | Pozycja w Google |
|---|---|
| Agencja marketingowa Warszawa | 3 |
| Reklama produktu | 6 |
| Nazwa firmy | 5 |
| Reklamowanie firmy | 4 |
| Wzrost sprzedaży | 2 |
| Reklama dla firmy | 1 |
| Grupa docelowa | 7 |
| Tania reklama w internecie | 1 |
| Cele marketingu | 8 |
| Konsultacje marketingowe | 2 |
| Agencje marketingowe Warszawa | 7 |
| Skuteczna reklama | 8 |
| Zwiększyć sprzedaż | 4 |
| Lejek sprzedażowy | 22 |
| Marketing relacji | 13 |
| Rozreklamowanie firmy | 1 |
| Jak pozyskać klienta | 10 |
| Pozycjonowanie stron w Google | 37 |
| Facebook reklama | 42 |
| Usługi marketingowe | 45 |
| Pozycjonowanie Warszawa | 43 |
Na trudnych słowach kluczowych się zbytnio nie koncentrowałem, bo…nie było na to po prostu kasy. Uderzałem delikatnie we wszystko co miało niską lub średnią trudność wbicia na wyższe pozycje.
Jasne, że chciałbym być widoczny na tworzenie stron www, pozycjonowanie w Google czy Reklama na Facebooku w TOP 10. Wtedy byłaby lawina zapytań od potencjalnych klientów, ale trzeba mierzyć siły na zamiary.
Jak na pierwszy rok pozycjonowania bloga, to wyniki w pełni mnie zadowalają. Prześcignąłem w ilości słów kluczowych w TOP 10 wiele blogów o marketingu, które od kilku/kilkunastu lat są widoczne w internecie 🙂 . Zobaczmy jak wygląda ruch z wyników organicznych dzięki takiej widoczności.
Ruch z wyników organicznych
Im więcej słów kluczowych na wysokich pozycjach, tym większy ruch z wyników organicznych – logiczna zależność. Pomiędzy 15 października a 15 listopada 2020 roku (pierwszy miesiąc pozycjonowania bloga), było 25 wejść z wyników organicznych.

Szału nie było, ale tak właśnie działa pozycjonowanie. Potrzeba czasu żeby się rozpędziło. Po roku bardzo delikatnego pozycjonowania bloga za 1348 zł netto miesięcznie, tak wygląda ruch.

Względem pierwszego miesiąca ruch organiczny jest 31,9 razy większy. Mnie to wcale nie dziwi, bo to coś zupełnie normalnego. Jednym z efektów dobrze wykonywanego pozycjonowania jest wzrost ruchu z wyników organicznych, ale to nie jest wcale istotne.
Październik nie był rekordowym miesiącem jeśli chodzi o ruch organiczny. Pewnie zastanawia Cię tak wysoki ruch bezpośredni? To materiał na inny case study, ale w skrócie: Warto być aktywnym na forach tematycznych 🙂 .
Szczerze? Nie miało dla mnie totalnie żadnego znaczenia wzrost ruchu z wyników organicznych. To co się dla mnie – i powinno dla Ciebie – liczyć, to ruch generujący bezpośrednio/pośrednio sprzedaż. To sprowadza nas do porażek i sukcesów, które udało się dzięki pozycjonowaniu bloga przez rok osiągnąć.
Czego nie udało się osiągnąć?
- Wzrost ruchu nie przełożył się na popularność w social mediach – Sporo w tym mojej zasługi, bo tylko w niektórych artykułach jest przejście do profilu na Facebooku. Standardowe powiązania w mediach społecznościowych nad i pod artykułem u mnie nie występują. 51 użytkowników lubi, a 57 obserwuje stronę kocur marketingu Michał Lembicz na FB. Pewnie na początku 2022 roku już powiążę mocniej bloga z mediami społecznościowymi, ale na razie niech zostanie jak jest. Są ważniejsze rzeczy do ogarnięcia na stronie.
- Nie zacząłem koncentrować się na trudnych frazach – Po 6 miesiącach miałem mocniej skoncentrować się na trudniejszych słowach kluczowych, ale nie zrobiłem tego. Po głębszej analizie wyszło mi, żeby dalej koncentrować się na długim ogonie niż walczyć z firmami operującymi dużo większymi budżetami na pozycjonowanie.
Co udało się osiągnąć?
- Pozyskałem 28 klientów na usługi marketingowe – Zakładałem, że uda się pozyskać 3 klientów, więc „delikatnie” się przestrzeliłem, ale jakoś nie jest mi z tego powodu smutno 🙂 .
- Widoczność na słowa kluczowe generujące bezpośrednio/pośrednio klientów – Tutaj znacznie lepsza jest widoczność na słowa kluczowe, które mogą zaprocentować w przyszłości i budują mój wizerunek jako eksperta do spraw marketingu.
- Świetnie się bawię prowadząc bloga o marketingu – To jest dla mnie najważniejsze.
Jestem mega zadowolony z osiągnięć jak na budżet pozycjonowania bloga. No ale o zadowoleniu świadczy to, co najważniejsze w biznesie czyli pieniądze 🙂 . Zobaczmy czy pozycjonowanie przyniosło zwrot z inwestycji.
Zwrot z inwestycji w pozycjonowanie bloga
Pieniądze są najważniejszym miernikiem skuteczności działań marketingowych. Sprzedaż wzrasta? To znaczy, że działa! Nie ma sprzedaży? Coś jest nie tak i trzeba zmienić strategię. Po to płaci się za pozycjonowanie, stronę internetową, reklamy sponsorowane, itd. aby przyniosło to bezpośredni/pośredni wzrost sprzedaży – Proste!
- Inwestycja w pozycjonowanie bloga: 1348 zł netto miesięcznie biorąc pod uwagę średni budżet z całego roku.
- Liczba pozyskanych klientów: 28
- Średni Miesięczny przychód: 14 950 zł netto + 500-3000 zł netto (W zależności od działań dodatkowych, które są poza ustalonymi budżetami w ramach regularnych działań marketingowych)
Zakładając że nic by się nie zmieniło (liczba klientów, budżety na działania marketingowe i budżet na pozycjonowanie bloga), to minimalny miesięczny zwrot z inwestycji w pozycjonowanie (ROAS) wynosi 1140%.
Przychód to oczywiście nie dochód. Taki minimalny dochód z pozycjonowania bloga wynosi 4300 zł netto miesięcznie (ROI 71,6%) – już nie wygląda tak spektakularnie, ale nie ma co czarować, że cały przychód zostaje u mnie w kieszeni, bo to nie prawda.
Gdyby na pozycjonowanie bloga szedł większy budżet, to liczba pozyskiwanych klientów byłaby pewnie większa, ale i tak nie mogę narzekać. Do tego dochodzą klienci z poleceń i z innych działań marketingowych. Muszę mierzyć swoje siły na zamiary, czyli liczba pozyskiwanych klientów musi odpowiadać mocom przerobowym.
Co dalej z pozycjonowaniem bloga?
Oczywiście dalej będę pozycjonować bloga. Powoli, ale to baaaaardzo powoli będę szedł w kierunku trudniejszych fraz. W tym momencie delikatnie walczę o pozycjonowanie Warszawa. Przez kolejny rok budżet nie będzie większy niż 1366 zł netto miesięcznie + mnóstwo mojego czasu na pisanie artykułów i inne działania.
Jak widzisz, pozycjonowanie działa i potrafi wygenerować zyski. Gdybym działał z większym budżetem to efekty byłyby jeszcze lepsze. Pora pokazać skuteczność innych działań marketingowych. W listopadzie 2021 wdrażam reklamy Facebook ADS, a w styczniu 2022 roku reklamy Google ADS – oczywiście wszystko zostanie opisane w case studies przed rozpoczęciem działań marketingowych.
Może jak minie kolejny rok, pokażę jak wygląda ruch na blogu i widoczność w Google 🙂 Nie wykluczam tego, ale też nie mogę obiecać. Zachęcam Cię do sprawdzenia moich innych case studies live, gdzie możesz przekonać się że nie tylko w pozycjonowaniu jestem kocurem marketingu.
Cel pozycjonowania w drugim roku
- 100 słów kluczowych w TOP 3 (aktualnie jest 87) i 250 słów kluczowych w TOP 10 (aktualnie jest 168)
Liczba pozyskiwanych klientów, ruch czy przychody, nie są celem w drugim roku pozycjonowania bloga. To i tak będzie wzrastać, ale nie będę tego analizować. Aktualnie problemem nie jest pozyskiwanie klientów, tylko doszlifowanie automatyzacji i procesów.
Zresztą wkrótce odpalam sklep internetowy i tam też pokażę efektywność pozycjonowania od zera do osiągnięcia – lub nie – zwrotu z inwestycji.


