Jestem totalnie niezadowolony z testu reklam na Facebooku w B2B. Reklamy zostały wyłączone 24 grudnia 2021 roku. Dalsze ich prowadzenie nie miało żadnego sensu. Trzeba mierzyć siły na zamiary, a więcej klientów nie byłbym w stanie ogarnąć. W skrócie tak to wyglądało:
- Łącznie na kampanie reklamowe poszło 1832,4 zł w okresie od 18 listopada do 24 grudnia 2021 roku.
- Przeprowadziłem 7 płatnych konsultacji.
- Udało się pozyskać 6 klientów na pozycjonowanie dzięki reklamie na Facebooku
Spokojnie by reklama dalej sobie latała, ale doszło jeszcze 5 klientów z polecenia i 2 klientów przyszło ze strony internetowej. Już na luty 2022 roku nie przyjmuję nowych klientów na pozycjonowanie w Google, więc nie było sensu żeby reklama dalej latała 🙁 .
Jestem niezadowolony z tego case study
Najgorsze jest to, że nie zdążyłem nawet odpalić remarketingu i reklamy video 🙁 . Nie tak to miało wyglądać. Sama kampania wymagała jeszcze doszlifowania. Powinien zostać rozbudowywana strona lądująca, żeby przetestować jak długość wpływa na konwersję… Wszystko poszło nie tak.
Wiadomo, że nie ma co narzekać. Same konsultacje marketingowe spokojnie pokryły koszt całej kampanii reklamowej na Facebooku, ale nie o to mi chodziło. Celem było pozyskać z kampanii reklamowej 10 klientów na pozycjonowanie i cel nie został osiągnięty. Taka prawda i nie ma co tutaj czarować czy zasłaniać się przerwaniem testu.
Ciężko mi na sercu i duszy, że nie odpaliłem reklamy video i remarketingu. Chciałem pokazać jak te działania fajnie się sprawdzają i pomagają odzyskać sprzedaż. Nie ucieknie to, bo jak pojawią się produkty to w pierwszej kolejności pójdzie uderzenie właśnie w remarketing, ale i tak boli mnie serducho.
Co dalej z reklamą na Facebooku?
Do czasu wprowadzenia produktów nie ruszam reklam na Facebooku. Mam zaległy test reklam Google Ads do wykonania, który też w tym momencie nie ma żadnego sensu. Do tego cały czas strona rozpędza się jeżeli chodzi o widoczność w Google (trwa walka o pozycjonowanie Warszawa). W tym momencie ważniejsza jest automatyzacja procesów, bo na brak klientów nie mogę i nie będę narzekać.
Nie powiedziałem ostatniego słowa jeśli chodzi o reklamę na Facebooku w B2B. Trochę się uspokoi, dopieszczę automatyzację procesów (bo tutaj zawsze jest co dopieszczać) i spróbuję jeszcze raz. Przepraszam, że musiałem przerwać test, ale nie dałbym rady się ogarnąć.
Traktuję to jako porażkę i powrócę na „ten ring” najszybciej jak to będzie możliwe. Gra toczy się dalej.


