- Czas wdrożenia: od 1 do 31 sierpnia 2022 roku
- Cel: Sprawdzenie jak uśrednienie cen względem konkurencji wpłynie na liczę zapytań i pozyskanie klientów na usługi marketingowe.
Przeanalizowałem 5 stron internetowych konkurencji, gdzie można było znaleźć cennik danej usługi marketingowej. Ustalając ceny usług podobne do konkurencji, wykluczyłem skrajnie niskie/wysokie ceny. Ustalona przeze mnie cena nie odbiega drastycznie od ”większości” konkurencji i została upiększona drobnymi zabiegami kosmetycznymi.
Musiałem obniżyć ceny wszystkich usług marketingowych i to dość drastycznie, np:
| Cennik pozycjonowania | Firma | Sklep internetowy | Blog |
| Przed zmianami | od 1800 zł netto msc. | od 4000 zł netto msc. | od 1500 zł netto msc. |
| Po zmianach | od 999 zł. miesięcznie | od 2499 zł. miesięcznie | od 499 zł. miesięcznie |
Ostatecznie nie ma to żadnego wpływu na finalną cenę usługi, więc chodzi wyłącznie o to, jak potencjalni klienci będą odbierać cenę usługi na pierwszy rzut oka. W kilku stronach analizowanej konkurencji znalazłem jeszcze niższe ceny, ale strategia cenowa penetracji rynku (czyli walenie po skrajnie niskich cenach) zostanie wdrożona w swoim czasie.
Jedną usługa marketingowa w której cena jest ustalana ”na sztywno” to konsultacje marketingowe i tutaj – w ramach testowania strategii cenowej naśladownictwa – musiałem sporo obniżyć cenę:
| Cennik konsultacji | Jedna konsultacja | Trzy konsultacje | Pięć konsultacji |
| Przed zmianami | 500 zł + 23% VAT | 1500 zł + 23% VAT | 2500 zł + 23% VAT |
| Po zmianach | 297 zł netto | 891 zł netto | 1485 zł netto |
Sam jestem bardzo ciekawy efektu wprowadzenia strategii cenowej naśladownictwa. Na koniec miesiąca zaktualizuję ten wpis do case study i dam znać.
31.08.2022 godzina 8:03 rano
Stosowanie strategii cenowej naśladownictwa było dla mnie koszmarnym doświadczeniem i mega się cieszę, że to już koniec. Naprawdę nie widzę sensu zamieszczania tak niskich cen, poza wzbudzeniem zainteresowania klienta i próbą uświadomienia go, ile kosztuje skuteczny marketing.
Jedyną różnicą poza standardowym cennikiem, było otrzymanie 21 zapytań i przeprowadzenie 8 luźnych rozmów z klientami, których nie było stać na współpracę ze mną. Czysta strata czasu, ale taki urok przeprowadzania testów. Niestety w branży marketingowej od groma firm ma tak niskie ceny, że nie mam zielonego pojęcia jakim cudem można ogarniać w takich kwotach marketing na dobrym poziomie.
Pora otrzepać się z kurzu podążania za tanią konkurencją (naśladownictwo) i brać na ogień strategię cenową, która jest bliższa memu sercu 🙂 .
P.S Udało się pozyskać w sierpniu łącznie 11 klientów na pozycjonowanie w Google (mam zapchany kalendarz już na wrzesień, październik i zostały 2 wolne miejsce na listopad). Polecenia, widoczność w organikach, mapach i reklamy Google Ads zrobiły robotę 🙂 .
Jaka była w tym zasługa strategii cenowej naśladownictwa? Moim zdaniem żadna, ale taka branża. W przypadku produktów bądź innych usług mogło się to sprawdzić lepiej. Jeszcze powrócę kiedyś do tej strategii cenowej, ale w zupełnie innej branży.


