Można by rzec, że zrobiło się spokojnie i trochę nudnawo, bo nie ma aż takiej rywalizacji. Z jednej strony fajnie, bo bycie w TOP 10 na „pozycjonowanie Warszawa” bardzo cieszy, ale z drugiej świadomość, że warto by było doczołgać się do TOP 3. Fakt, nie naciskam tutaj przesadnie mocno na temat, bo i tak jest mnóstwo pracy do zrobienia.
Zamierzam delikatnie zwiększyć wysiłki na kolejne lokalizacje, szczególnie pozycjonowanie stron Łódź, gdzie jestem poza TOP 50. Teoretycznie powinno pójść znacznie łatwiej niż z Warszawą, ale czas pokaże. Dlatego to pierwszy i ostatni wpis dotyczący pozycjonowania Warszawa, gdzie sytuacja prezentuje się następująco:

Będę jeszcze delikatnie pracował nad poprawą widoczności pod kątem powyższych słów kluczowych, ale bez większego napinania mięśni. Pora skoncentrować się na kolejnych miejscowościach i pozwolić, aby linkowanie wewnętrzne odegrało swoją rolę. W perspektywie lat (tak, dobrze czytasz: lat, a nie miesięcy) da to rezultaty.
P.S. Gdybym miał więcej wolnego czasu, pewnie mocniej docisnąłbym to ”pozycjonowanie Warszawa”, ale na razie jestem zarobiony po uszy. Klienci byli, są i będą zawsze na pierwszym miejscu, więc…wszystko w swoim czasie.


